Jak rozdzielać koty, które się biją? Koci Myk Tygodnia

Pytacie mnie, jak w praktyce rozdzielać agresywne koty, które walczą. W tym odcinku cyklu "Koci Myk Tygodnia" mówię, jak skutecznie rozdzielić bijące się koty i wyjść z tego cało. Zapraszam do lektury i życzę, byście nigdy nie musieli skorzystać z tych rad.

Mój poprzedni tekst o kociej agresji: Kocia agresja - jak ograniczyć szkody.

Często spotykam się z twierdzeniem, że nie należy ingerować, kiedy koty są agresywne wobec siebie. Czasem ma to sens. Trudno ingerować w sąsiedzkie porachunki kotów poza domem. Trudno też bardzo martwić się umiarkowanym prychaniem i machaniem łapą na zupełnie nowego kota w domu.

Niestety, opiekunowie rzadko potrafią trafnie ocenić sytuację. Bywa, że reagują nadmiernie. Jednak częściej mają problem z zauważeniem, że agresja ich kotów stała się problemem wymagającym interwencji ludzi.

Jeśli wolisz materiał wideo, obejrzyj film na ten temat na moim kanale Youtube.

Dbaj o swoje bezpieczeństwo. Nigdy nie rozdzielaj bijących się kotów "gołymi rękami".

Nie chodzi tylko o sytuację, kiedy koty już się biją (gdy trwa zwarcie fizyczne). Nie rób tego także wtedy, kiedy bardzo skoncentrowane na przeciwniku, zbliżają się do siebie. Ich konflikt już trwa i wierz mi - są zestresowane bardziej niż ty przed rozmową o podwyżce.

Możesz stać się przypadkową ofiarą trwającego starcia.

Jeśli bez namysłu ruszysz do akcji, koty mogą cię pogryźć i mocno podrapać. Nie licz na to, że bardzo zestresowane koty łatwo się opanują. Pamiętaj, że obrażenia spowodowane przez koty czasem mogą być poważne.

Kiedy koty zaraz będą się biły...

Czasem opiekun jest w stanie zauważyć, że koty zmierzają do walki. Typowe sygnały to między innymi uporczywe wpatrywanie się w drugiego kota, skradanie się, napięcie mięśni... Koty mierzą się wtedy, jak zawodnicy przed walką bokserską. Warto wtedy spróbować nie dopuścić do eskalacji.

Jeśli widzisz, że koty zmierzają do walki, ale jeszcze do niej nie doszło, przerwij ich zachowanie jak najszybciej.

Jeśli znajdują się w dwóch różnych pomieszczeniach, zamknij drzwi pomiędzy kotami. Jeśli są w tym samym pokoju, najpierw postaraj się zasłonić kotom możliwość obserwowania się wykorzystując jakiś przedmiot. Kiedy koty przez chwilę się nie widzą, napięcie może opaść.

Włóż pomiędzy nie np. duży karton, przesuń fotel, torbę lub stań tak, by na chwilę straciły się z oczu.

Wykorzystaj moment przerwania ich kontaktu wzrokowego, by (nie narażając się na pogryzienie) rozdzielić je. Po rozdzieleniu kotów umieść je tak, by nie miały do siebie dostępu. Izoluj je przynajmniej tak długo aż całkowicie się uspokoją.

Jeśli Twój kot reaguje na komendy (nie wolno, zostaw, chodź...) wykorzystaj to. Jest wiele kotów, które nawet w takiej sytuacji są w stanie zareagować.

Zapewnij kotom drogę ucieczki.

Jest prawdopodobne, że choć jeden z kotów skorzysta z możliwości wycofania się z konfliktu, jeśli tylko będzie miał taką możliwość. Możesz to zrobić na przykład uchylając drzwi do drugiego pokoju i kierując kota w tamtą stronę.

Kiedy koty już się biją...

Wykorzystaj moment, kiedy koty nie będą sczepione, by przerwać walkę. To może być chwila, kiedy odskoczą od siebie, lub jeden ucieknie. Zasada jest taka sama, jak w przypadku zbliżającego się starcia. Użyj jakiejś przesłony (kartonu, koca, fotela, torby...), by na chwilę straciły się z oczu.

Tak nią manipuluj, by skłonić jednego kota do wyjścia z pomieszczenia. Prawdopodobnie łatwiej będzie ci skłonić do wyjścia kota, który się broni, lub czuje się mniej pewnie. Pamiętaj, że nie należy kotom odcinać drogi ucieczki.

Unikaj brania bijącego się kota na ręce, by go ochronić lub wynieść.

Często opiekun uznając jednego z kotów za ofiarę postanawia go szybko ewakuować na rękach. To może być bodziec, który skłoni drugiego kota do ataku. Może się zdarzyć, że opiekun zostanie pogryziony przez jednego z kotów (często właśnie przez tego trzymanego na rękach). To dotyczy także sytuacji, kiedy do bójki jeszcze nie doszło.

Odwróć ich uwagę od bójki.

Możesz użyć swojego głosu, by zwrócić ich uwagę na siebie. Unikaj krzyku i pisku. Możesz rzucić (obok kotów, nie w koty!) pęk kluczy. Jest szansa, że zdezorientowane hałasem, zajmą się oceną sytuacji zamiast przeciwnikiem. Możesz to wykorzystać, by spróbować je rozdzielić. Stosuj, jak już pisałam, przesłony - koc, kurtkę, karton, a nie własne dłonie.

Czasem nie uda się przedzielić kotów. Nie widać końca bitwy, a sytuacja wygląda na coraz groźniejszą. Wtedy możesz sięgnąć po gruby koc, kołdrę, poduszkę, kurtkę.... Narzuć je na zwierzęta i wtedy próbuj je rozdzielić.

Kiedy koty mogą ponownie się spotkać?

Nie ma jednego pewnego sposobu - trzeba ocenić, jak dużo czasu zajmie kotom powrót do równowagi emocjonalnej i uporać się z przyczynami agresji. Dopiero wtedy ma sens ponowne połączenie kotów. Zawsze trzeba brać pod uwagę twoje relacje z kotami, twoje predyspozycje, możliwości techniczne i stan emocjonalny kotów.

Podsumowanie: zachowaj zimną krew i oceń sytuację.
Weź pod uwagę zachowanie kotów i swoje możliwości działania.

Nie jesteś bardzo doświadczonym opiekunem, nie masz praktyki z agresją kotów i nie znasz swoich kotów jeszcze zbyt dobrze? Ogranicz się do odcięcia kotom możliwości widzenia się i utrzymuj ten stan aż do skutku (wyciszenie się kotów, ich powrót do równowagi emocjonalnej). Jeśli konflikt eskaluje, walka kotów powtarza się, wezwij na pomoc specjalistę.

Unikaj pomysłów opartych na planie: "krzyknę - wkroczę - złapię i 'po trupach' wyniosę". Nie piszcz, nie łap za kark, nie kop. Jest istotna różnica, między podniesionym, zdecydowanym tonem, a piskiem i krzykiem. Tak jak jest różnica pomiędzy podniesieniem kocięcia za kark przez matkę, a tarmoszeniem w ten sposób dorosłego kota. O tym, że kotów nie kopiemy nie muszę chyba przekonywać nikogo.

Agresja kotów to bardzo trudny i szeroki temat, w każdej sytuacji trzeba uwzględnić wiele czynników.

Najczęściej trzeba działać szybko i dostosowywać się do bardzo dynamicznie zmieniającej się sytuacji. Starałam się pisząc ten tekst, zaproponować praktyczne rady, które powinny ułatwić rozdzielenie walczących kotów. Mam nadzieję, że okażą się pomocne. Życzę jednak, żeby nie były twoim kotom i tobie potrzebne.

Magdalena Nykiel

Koci Myk Tygodnia: raz w tygodniu publikuję krótki tekst i materiał wideo. Podpowiadam w nich, jak w praktyce radzić sobie z jednym kocim problemem. Wybieram takie, które są ciekawe, aktualne i da się je omówić w krótkiej publikacji. Zaglądaj regularnie na moją stronę, żeby nic nie przegapić.

Ps.
O kociej agresji będę mówiła 7 maja 2017 r. w Warszawie, wygłaszając wykład na wydarzeniu "Konferencja:KOT". Zapraszam serdecznie! Więcej informacji o moim wykładzie. Bilety można rezerwować tutaj. Uwaga! Na hasło "Zooedukacja" organizatorzy przyznają 10% rabatu na seminarium z dr Sabine Schroll i 30% na prelekcje, w tym moją o kociej agresji. Warto skorzystać!

--

UWAGA! Artykuły, opracowania oraz inne treści publikowane na tej stronie, o ile nie zostało to zaznaczone inaczej, są własnością Magdaleny Nykiel i ich wykorzystanie, kopiowanie i przetwarzanie we fragmentach lub całości bez pisemnej zgody autorki jest zabronione.