Kot na smyczy? Tylko w szelkach.

Chcesz nauczyć kota chodzić na smyczy, by móc go zabierać na spacery? Smycz może posłużyć ci także, by zapewnić kotu bezpieczeństwo po wyciągnięciu go z transporterka. Na przykład w lecznicy, podczas ważenia kota  (wagi zwykle stoją w poczekalni, skąd kot mógłby uciec). Może także być przydatna podczas długiej podróży samochodem, pociągiem i podczas odprawy na lotnisku.

Generalną zasadą jest nie wypuszczanie kota z transporterka podczas transportu  i takie postępowanie jest najbardziej właściwe. Czasem jednak nie ma wyjścia: zaplanowana podróż jest na tyle długa, że kot musi np. skorzystać z kuwety, zjeść, napić się i odpocząć.  Wtedy dodatkowe zabezpieczenie w postaci smyczy sprawia, że bezpieczne  wyjęcie kota z transporterka staje się możliwe nawet, jeśli jesteśmy np. w przedziale pociągu.

Od lat na pytania opiekunów odpowiadam tak samo: jeśli kot ma chodzić na smyczy, to tylko w szelkach. Różnego rodzaju obróżki to zły wybór, przede wszystkim ze względu na zagrożenia dla kota (polecam tekst na ten temat: Co zamiast obroży dla kota? 7 lepszych rozwiązań). Szelki i smycz przydadzą się także podczas niektórych ćwiczeń z kotami, w trakcie pracy nad zmianą ich zachowania.

Jak dobrze dobrać kotu szelki?

1. Wybierz właściwy rozmiar.

Przede wszystkim szelki muszą mieć właściwy rozmiar dla twojego kota. Dorosłe koty ważą od 2,5 do 12 kg. Jest więc oczywiste, że jeden, uniwersalny "koci rozmiar" nie wystarczy dla wszystkich kotów. Szelki trzeba wymieniać także w okresie wzrostu - błędem jest kupowanie szelek "na zapas", z założeniem, że kot jeszcze urośnie. Luźne szelki to ogromne ryzyko, że kot ucieknie.

2. Muszą dobrze przylegać w każdym miejscu.

Szelki są zwykle regulowane. Muszą być tak wykonane, by po zapięciu przylegały do ciała, ale nie uciskały kota. Powinno być możliwe niezbyt swobodne wsadzenie palca między kota, a szelki (nie mogą być też zbyt ciasne). Jeśli zostawisz za dużo luzu, twój kot może się z nich wydostać (koty mają wręcz nieprawdopodobne zdolności zdejmowania różnego rodzaju uprzęży). Jeśli będą zbyt ciasne, lub któryś element będzie uciskał mocniej, kot nie będzie chciał w nich chodzić.

3. Zapięcie szelek musi być solidne.

Nie możesz ryzykować, że zapięcie pęknie lub otworzy się samo, w najmniej oczekiwanym momencie. Uważnie oglądnij plastikowe elementy, czy nie uginają się w sposób umożliwiający samoczynne rozpięcie. Sprawdź wytrzymałość materiałów. Używaj szelek sprawdzonych producentów.

4. Unikaj ostrych krawędzi.

Materiał z którego zrobione są szelki nie może mieć ostrych krawędzi i być sztywny  - mogą być niewygodne i sierść pod nimi będzie się "wycierać". Takie szelki mogą nawet ranić skórę. Szukaj szelek, które sprawiają wrażenie "miękkich".

5. Dobierz bezpieczną smycz.

Dobre szelki nie wystarczą, smycz musi mieć sprawny karabińczyk. Powinna być lekka i jednocześnie wytrzymała , bo kotu może przeszkadzać odczuwalny ciężar smyczy, która się za nim ciągnie. Jedna Zrezygnuj z rozwijanych automatycznych smyczy. W wielu przypadkach możesz zwyczajnie nie zdążyć zablokować smyczy, koty są naprawdę szybkie.

Podsumujmy: jeśli kot ma korzystać ze smyczy, to tylko w szelkach.

Ich wybór nie jest bardzo trudny. Trzeba jednak pamiętać, że dobieramy szelki do konkretnego kota, kierując się kilkoma ogólnymi zasadami. W skrócie można je zamknąć w trzech słowach: solidność, bezpieczeństwo i wygoda. Jeśli zabraknie jednego z tych elementów, spacer albo nie dojdzie do skutku, albo może źle się skończyć.

O tym, co trzeba wziąć pod uwagę decydują się na spacery z kotem, napisałam w artykule "Spacer z kotem? 7 spraw do przemyślenia".

Magdalena Nykiel

--

UWAGA! Artykuły, opracowania oraz inne treści publikowane na tej stronie, o ile nie zostało to zaznaczone inaczej, są własnością Magdaleny Nykiel i ich wykorzystanie, kopiowanie i przetwarzanie we fragmentach lub całości bez pisemnej zgody autorki jest zabronione.